Joga

praktyka jogi

pl. Pereca 2/1, Wrocław

zapisy: 500 241 621
e: magda@wprzestrzeniserca.pl

joginka

Joga sztuka życia

Joga… to praktyka, która z szacunkiem rozważa istotę niezwykle nieuporządkowanego
i złożonego zjawiska zwanego człowiekiem, i rozprawia się z równie ambitnym wyzwaniem – codziennym życiem. Jest jednak coś, co joga obiecuje – że przez szczerze oddaną, umiejętną i konsekwentna praktykę, każdy może osiągnąć spokój, szczęście i wolność.

Wybrane fragmenty pochodzą z książki Donny Farhi - Joga sztuka życia.

Dla jogi nie ma znaczenia, kim jesteś ani za kogo się uważasz. Nie ma też znaczenia, co działo się z tobą w przeszłości ani w jakim miejscu znajdujesz się teraz.
Każdy, kto naprawdę chce się przebić przez własne ograniczenia i paraliżujące schematy swoich myśli i zachowań, dzięki jodze może znaleźć – i znajdzie – wolność. Niezależnie czy jesteś początkującym, czy zawansowanym, w chwili, gdy zaangażujesz się w praktykę jogi, odkryjesz, że sama w sobie jest ona nagrodą. Spokój umysłu, pozbycie się lęku i prawdziwe skupienie są w niej  pewne i nieuchronne. Takie zmiany mają dla ciebie natychmiastowe efekty. Od razu poczujesz, że życie staje się prostsze, że jesteś w stanie z łatwością przystosować się do wszelkich zmian. A nowa witalność i jasność umysłu odmieniają twoje relacje w domu, w pracy i na świecie.

Centralnym problemem, z którym metodycznie rozprawiamy się podczas praktyki jogi, jest postrzeganie samych siebie jako odłączonych i odizolowanych od innych, ponieważ owo fałszywe poczucie odrębności przysparza wiele cierpienia nie tylko nam, lecz także naszemu otoczeniu. Zaczynamy od wygospodarowania sobie trochę czasu każdego dnia, aby móc z premedytacją zwolnić i dzięki temu odnaleźć bardziej naturalny, spokojny rytm, korzystny dla dobrego samopoczucia. To pozwoli nam oddać się refleksji zamiast od razu reagować, zmięknąć, zamiast stwardnieć i jasno zobaczyć, jak się mają obecne sprawy, zamiast rozwodzić się nad przeszłością lub zamartwiać o przyszłość. 
To wszystko w jodze osiągamy prostymi środkami. Poprzez praktykę uwalniamy skumulowane napięcia, które nagromadziły się w naszym ciele i doskonalimy nasze fizyczne zmysły, aż staniemy się elastyczni i odporni. Jednocześnie powracamy do świadomości cyklicznej natury naszego oddechu i jego powiązania z zmysłową mądrością naszego ciała.
Uczymy się pełnych wdechów i otwieramy się na doświadczenie. Uczymy się pełnych wydechów i pozbywamy się zbędnych napięć i naszej przeszłości.
I wreszcie uczymy się odpoczywać w przerwach cyklu wzrastania i rozpuszczania. Niczym surfer na falach oceanu zaczynamy dostosowywać się do przypływów
i odpływów życia zamiast z nimi walczyć. Stopniowo zaczynamy dostrzegać, że miedzy wzlotami i upadkami, między przychodzeniem i odchodzeniem istnieje macierz spokoju, będąca tłem wszystkich zjawisk.
Poprzez ćwiczenie ciała metodycznie i drobiazgowo przeprogramowujemy umysł, by pracował dla nas,
a nie przeciwko nam. Uczymy się skupiać na jednej rzeczy, dzięki czemu do końca i skutecznie, wypełniamy nasze codzienne zadania i obowiązki. Wreszcie, gdy zaczynamy przebudzać się w tym, co rzeczywiście dzieje się tu i teraz, powoli zauważamy, że pod powierzchnią naszych codziennych doświadczeń, w nich samych i pomiędzy nimi istnieje coś niezmiennego i niezawodnego.  
A jeśli uda nam się wytrwać z tą świadomością, nie damy się znów wplątać w sprawy,  które nas wcześniej nękały i nie dawały nam spokoju.



Właśnie to ciche, lecz jednocześnie wibrujące
życiem, wszechobecne tło odkrywa przed nami namacalne połączenie pozornie odmiennych elementów. Odszukiwanie tego połączenia jest charakterystyczną cechą doświadczenia jogi. Gdy zagłębimy się w ów naturalny rytm, w którym
jest miejsce, by się zatrzymać, oddychać, czuć i jasno postrzegać, zobaczymy wyraźnie najcenniejszą rzecz, jaką kiedykolwiek jesteśmy w stanie posiąść: życie
samo w sobie.

Być może zauważymy także, że podczas gdy życie odbywało się w nas, my byliśmy nieobecni w jego doświadczaniu.
Tylko co właściwie się z nami stało, w jaki sposób możemy wrócić do bogatszego życia, które teraz jest
dla nas dostępne?

Nawet jeśli roztrwoniliśmy nasze dziedzictwo jako ludzie, praktyka jogi okaże się dla nas pełna wybaczenia i współczucia. Już pierwsze próby mogą przynieść nam nagrodę w postaci natychmiastowego odczucia spokoju, pogody i powrotu do siebie. Ogrom nowych uczuć i inspiracji zachwyci nas i jednocześnie przytłoczy. Jak to zwykle bywa w przypadku powrotów, zdamy sobie także sprawę z tego, co zapomnieliśmy, co się wydarzyło w czasie naszego wygnania i co teraz należy odzyskać. Niczym dziecko, które długo czekało na spóźnionego rodzica, możemy poczuć złość, smutek, że tak długo siebie zaniedbywaliśmy. … Często wydaje się nam, że jesteśmy jednolitą masą jakiejś stałej substancji, a my choć jesteśmy jego właścicielami, ledwo je rozpoznajemy. Widzimy, że nasze serca stwardniały i zgorzkniały, a nasze umysły są ustawicznie rozproszone.

W pierwszych spotkaniach z długo zaniedbywanym sobą nie ma nic szczególnie romantycznego ani przyjemnego. Możemy mieć mgliste pojęcie, że do kogoś wracamy, ale do kogo? I jak?
Zapomnijmy lepiej o zwodniczych obietnicach czakr wirujących w precyzyjnej harmonii i kundalini wspinającej się wzdłuż linii kręgosłupa. Mówmy raczej o bolesnym ciągnięciu pod kolanem, o plecach, które wyginają się tam, gdzie nie trzeba, o ramionach, które meczą się, gdy podniesiemy je nawet na kilka sekund i umyśle, który rozprasza się już przy trójce, kiedy próbujemy w skupieniu doliczyć do dziesięciu. Wciąż próbujemy ustalić gdzie właściwie są nasze stawy biodrowe i jak  nimi poruszyć, podczas gdy nauczyciel zagłębił się już w szczegóły.  Jeśli na osobistym wygnaniu jesteśmy od dawna, na początku przebudzenia się doznamy zapewne przejmującej tęsknoty za tym, co straciliśmy. W miarę uwalniania długo gromadzonego napięcia  odkopiemy także stare wspomnienia oraz negatywne wzorce myślenia i zachowania, które nękały nas przez całe życie. Nawet jeśli jesteśmy dobrze zakorzenieni w praktyce duchowej, możemy nagle z przerażeniem stwierdzić, że sami dla siebie wykreowaliśmy coś nieprawdziwego, a z czasem nasze złudzenia stają się coraz trudniejsze do obrony. Kiedy już zaniechamy tych źle ukierunkowanych wysiłków, będziemy mogli poświęcić  energię na poszukiwanie trwałego pokoju i szczęścia. To krzepiąca wiadomość, bo oznacza że każdy z nas ma tyle czasu, ile potrzebuje, aby wkroczyć na ścieżkę pokoju…. Dorastamy do zadania, jakie mamy przed  sobą, a zadaniem tym jest nasze życie. Praktyka jogi nie eliminuje wyzwań i trudności, ale też nie dostarcza nam drzwiczek, przez które możemy uciec od życiowych rozterek. Joga daje nam narzędzia, dzięki którym stawimy życiu czoła z godnością i opanowaniem.

Niezależnie od tego, kim jesteśmy i od jak dawna tkwiliśmy w niszczących nas zachowaniach, poprzez codzienną praktykę jogi możemy rozwijać obecność wobec naszej fundamentalnej dobroci i dobroci innych. Uświadomienie sobie, kim jesteśmy w środku naszego jestestwa, otwiera drogę doświadczeniu naszego najbardziej elementarnego połączenia z innymi.

Owo połączenie leży w sercu praktyki jogi. 

http://donnafarhi.pl/